Co się dzieje z funduszem sołeckim?
Jesienią 2009 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zgromadziło i opublikowało dane ilustrujące liczebność gmin w poszczególnych województwach, które zdecydowały się na przyjęcie uchwał wyodrębniających fundusz sołecki w budżecie na rok 2010. Liczba gmin, które zdecydowały się na ten krok wynosi 1096, co stanowi 47,86% gmin. Wynika z tego, że prawie połowa gmin w Polsce zdecydowała się na wyodrębnienie funduszy sołeckich. Biorąc pod uwagę, że ustawa o funduszu sołeckim pozostawiła gminom swobodę w podejmowaniu decyzji o wyodrębnieniu lub niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego, zaś jedyna zachętę jaką przewidywała ustawa, to zwrot od 10 do 30% faktycznie poniesionych wydatków na realizację przedsięwzięć finansowanych w ramach funduszu sołeckiego, można śmiało stwierdzić, że jest to wysoka frekwencja.
Podkarpackie na czele
Kiedy przyglądamy się danym dotyczącym poszczególnych województw w oczy rzuca się przede wszystkim bardzo wysoki odsetek gmin, które wprowadziły fundusz sołecki w województwie podkarpackim. 118 podkarpackich gmin (na ogólną liczbę 155 gmin) zdecydowało się wyodrębnić fundusz sołecki. Liczba ta stanowi 76,10% wszystkich gmin w województwie, które mogły wprowadzić fundusz sołecki. Kolejne województwa w których procentowo najwięcej gmin zdecydowało się wprowadzić fundusz sołecki w oparciu o ustawę z 2009 r. to: opolskie 64,70%, zachodniopomorskie 58,20% oraz lubuskie 54,10% i lubelskie 52,63%. W pozostałych województwach liczba gmin w których przyjęto fundusz nie przekroczyła 50%.
Najsłabiej wypadły województwa mazowieckie 34,30%, podlaskie 35,6%, śląskie 40,5% i małopolskie 40,66%.
Dlaczego nie podejmowano uchwał?
Analizując zgromadzone przez Ministerstwo dane możemy zauważyć, że wiele gmin w ogóle nie podjęło uchwał o wyodrębnieniu lub niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego.
Kwestia czy gminy są zobowiązane do podejmowania takich uchwał jest sprawą dyskusyjną. W ustawie o funduszu sołeckim, w art. 1. 1. czytamy bowiem, że rada gminy rozstrzyga o wyodrębnieniu w budżecie gminy środków stanowiących fundusz sołecki, zwany dalej „funduszem”, do dnia 31 marca roku poprzedzającego rok budżetowy, podejmując uchwałę, w której wyraża zgodę albo nie wyraża zgody na wyodrębnienie funduszu w roku budżetowym oraz art. 6, który brzmi następująco: „w 2009 r. rada gminy podejmuje uchwałę, o której mowa w art. 1 ust. 1, do dnia 30 czerwca”. Pojawiły się jednak wątpliwości interpretacyjne, czy w myśl tych przepisów rada gminy jest zobowiązana zająć stanowisko czy też nie.
Gminy, które nie podjęły uchwał, najczęściej argumentowały to tym, że brak podjęcia uchwały równoznaczny jest podjęciem uchwały o niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego. Takie podejście jest zgodne ze stanowiskiem MSWiA, według stanowiska którego niepodjęcie uchwały w tej sprawie oznacza, że rada nie wyraża zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego (na to stanowisko powoły www.samorzad.pap.pl). Można przypuszczać, że opinią MSWiA kierowały się samorządy, które nie zajęły stanowiska w sprawie funduszu sołeckiego poprzez przyjęcie stosownej uchwały. Stanowisko odmienne wobec powyższej interpretacji ustawy zajął Rafał Trykozko, autor Komentarza do ustawy o funduszu sołeckim. Twierdzi on, że zapisy ustawy wyraźnie wskazują obowiązek zajęcia się sprawą funduszu sołeckiego przez radę gminy. W jego opinii podjęcie uchwały przez radę gminy świadczy o ważności kwestii funduszu sołeckiego dla gminy.
Uchwałę podejmuje się corocznie
Według obowiązującej ustawy, rady gminy musi corocznie podejmować uchwałę na temat wyodrębnienia lub niewyodrębnienia funduszu sołeckiego z budżetu gminy. Przed wejściem w życie ustawy o funduszu sołeckim rada gminy mogła wprowadzić do statutu gminy zapis o wyodrębnieniu funduszu sołeckiego. W ten sposób, fundusz był wyodrębniony na stałe i aby go odwołać konieczna była zmiana statutu. Dzięki temu sołectwa więc miały pewność, że w kolejnych latach fundusz sołecki będzie realizowany. Wydaje się, że mając na celu aktywizację społeczności lokalnych, powinno się zmierzać w tym kierunku, że fundusz sołecki jest narzędziem włączanym na stałe do gminnego budżetu, zaś likwidacja funduszu łączy się z koniecznością podjęcia stosownej uchwały.
Najwięcej gmin, które nie przyjęły żadnej uchwały znalazło się w województwie dolnośląskim: ponad 52% gmin nie zajęło się sprawą funduszu sołeckiego. W województwie warmińsko-mazurskim wskaźnik ten wyniósł 49%, zaś w mazowieckim 47,25% gmin nie zajęło się sprawą funduszu sołeckiego.
Najmniej gmin, które nie podjęły żadnych uchwał w sprawie funduszu sołeckiego było w województwach – opolskim: 4,40%, lubuskim: 6,7%, zachodniopomorskim: 10,7%.
Radni głosowali przeciw funduszowi sołeckiemu
Najwięcej gmin w których przyjęto uchwały o niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego jest w województwach: podlaskim (41,5% gmin odrzuciło fundusz sołecki), świętokrzyskim (41,2%), lubuskim (39,20%) oraz łódzkim (38,73%).
Najmniej uchwał o niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego przyjęto w województwie dolnośląskim (2,9%), przy czym warto pamiętać, że w tym województwie zanotowano najwyższy wskaźnik nierozpatrywania przez rady gmin uchwał o wyodrębnieniu lub niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego. Kolejne województwa w tym wypadku to: warmińsko-mazurskie (9%), podkarpackie (11,6%) oraz pomorskie (16,33%).
W sołectwach prawie połowy polskich gmin w 2010 roku będą realizowane przedsięwzięcia finansowane ze środków funduszu sołeckiego. Można żywić nadzieje, że realizacja tych przedsięwzięć przyniesie mieszkańcom wiele korzyści i zachęci ich do aktywnego włączania się w działania na rzecz poprawy warunków życia w swoich społecznościach. Pamiętać jednak musimy, że umożliwienie mieszkańcom współdecydowania o przeznaczeniu środków pochodzących z funduszu sołeckiego, to tylko pierwszy krok w kierunku budowy aktywnych samorządnych społeczności wiejskich, krok, choć potrzebny to jednak nie gwarantujący powodzenia.
To, w jakim kierunku podąży idea funduszu sołeckiego, zależy w dużej mierze od władz gminnych, sołtysów i mieszkańców, jak również od wiedzy i narzędzi jakimi wszystkie te grupy będą dysponowały w trakcie realizacji funduszy sołeckich.
Po stronie władz gmin leży kwestia promocji, zachęty, wsparcia dla sołtysów i sołectw.
Po stronie sołtysów i rad sołeckich sprawy związane z dotarciem do wszystkich mieszkańców sołectw z informacją o zebraniach oraz kwestie sprawnego przeprowadzenia zebrań wiejskich. Koniec końców to sołtysi i rady sołeckie ponoszą odpowiedzialność za to, w jaki sposób wybrane przez mieszkańców przedsięwzięcia będą w sołectwach wdrażane.
Zaś bez zaangażowania mieszkańców natomiast idea funduszu sołeckiego traci sens. Jest ono kluczowe, tak w czasie tworzenia listy przedsięwzięć do realizacji, jak już na etapie samego wykonania danych przedsięwzięć. Środki z funduszu soleckiego mają bowiem na celu m. in. pobudzenie lokalnych społeczności tak, aby „zaczęły brać własne sprawy w swoje ręce”.
Warto też zastanowić się, na ile organizacje społeczne, będą w stanie wesprzeć sołectwa wiedzą, doświadczeniem i narzędziami, które pomogą w pracy z funduszem sołeckim tak, aby potencjał drzemiący w mechanizmie wspólnego tworzenia budżetu gminnego znalazł swoje ujście w sposób najlepszy z możliwych.
Co się dzieje z funduszem w roku jego realizacji – w ustawie nie ma nic o tym, a wydaje się, że sołtysi nie mają żadnej możliwości wpływania na wydawanie pieniedzy. Często to jest problem
dlaczego radni glosuja przeciwko funudoszom sołeckim? Nie wie nikt? prosta sprawa. bo jesli solectwu nie zostanie przyznany fundusz radni maja z tego korzysci majatkowe dla siebie i dziela sie przyznanym funduszem. Jesli mieszkancy sie nie zaangazuja w taki projekt to nic z tego nie bedzie. Najlepiej zebrac podpisy mieszkancow\ stworzyc jakis komitet solecki ktory bedzie odpowiedzialny z organizacje takiego projektu i sprawa prosta. Z reguly wiadomo ze pieniadze przyznaja na inwestycje z ktorej korzysc bedzie miala mlodziez czyli np boisko, internet.
Tadeusz. To dzięki funduszowi Sołeckiemu i dofinansowaniu z rezerwy Wójta mamy tanim kosztem pięknie wyremontowaną świetlicę-pokryty dach, remont podłogi, pomalowane ściany, wygospodarowane pomieszczenie w którym urządziliśmy salkę komputerową dla młodzieży