Szkolenie z funduszu sołeckiego
W dniach 26-27 maja 2011 roku w podwarszawskiej Jachrance odbyło się szkolenie dotyczące funduszu sołeckiego, skierowane do absolwentów programu Szkoły Liderów. Spotkanie poprowadził Szymon Osowski, prawnik specjalizujący się w dostępie do informacji publicznej i funduszu sołeckim, pracujący w Stowarzyszeniu Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.
W dwudniowym warsztacie wzięli udział lokalni działacze, sołtysi i urzędnicy z całej Polski. Podczas zajęć poruszono nie tylko kwestie bezpośrednio związane z wprowadzaniem i realizacją funduszu sołeckiego, lecz omówiono szczegółowo również temat miejsca jednostki pomocniczej gminy w systemie samorządowym, czy też problemów i wątpliwości związanych z wyborami sołtysów.
Jednostka pomocnicza
Większość uczestniczek i uczestników szkolenia, niezależnie od sprawowanych funkcji, miała już za sobą jakieś doświadczenie dotyczące funduszu sołeckiego, stąd dyskusje były interesujące i dotyczyły praktycznych zagadnień. Na początku osoby uczestniczące analizowały statuty swoich gmin i sołectw, sprawdzając co jest zapisane w jakim statucie oraz jakie są i mogą być zadania jednostki pomocniczej gminy. Rozmawiano o tym, że jednostki pomocnicze gminy powołuje do życia rada gminy, zaś wszystkie zmiany ich dotyczące (zmiany przestrzenne, czy organizacyjne), muszą być konsultowane z mieszkańcami. Poruszono również temat powiadamiania sołtysów o sesjach rady gminy i przesyłania im odpowiednich materiałów. Wszyscy byli zgodni, że sołtysi powinni być powiadamiani o sesjach rady i ich tematach dokładnie tak samo jak radni.
Sołtys i sołectwo
Kolejną omówioną szczegółowo kwestią były wybory sołtysów. Na ten temat był podatny grunt – wybory sołtysów w polskich gminach odbyły się dopiero kilka miesięcy temu. Dyskusje dotyczyła również obowiązków i praw osób sprawujących funkcję sołtysa.
Istotną sprawą, która wybrzmiała podczas szkolenia było zarządzanie mieniem komunalnym, często bowiem brakuje uregulowań statutowych w tej kwestii i odpowiedzialność za użytkowane mienie zostaje rozmyta. Szczególnie istotne wydaje się to w kontekście funduszu sołeckiego, z których to środków często kupowane są kolejne sprzęty, za które ktoś musi odpowiadać.
Zadania sołectwa, a fundusz sołecki
Pośród wielu tematów, związanych nie z bezpośrednią realizacją funduszu sołeckiego, a z umocowaniem funduszu w budżecie gminy i całym systemie działań realizowanych przez gminę, pojawiła się również kwestia na ile zadania realizowane z funduszu sołeckiego powinny być zadaniami przekazanymi ze strony gminy do realizacji przez sołectwo, a na ile powinny to być zidentyfikowane przez mieszkańców działania, których, gmina być może nie zrealizowałaby w pierwszej kolejności. Tutaj pojawiało się rozróżnienie – czym innym jest bowiem zadanie sołectwa odgórnie przekazane do realizacji przez gminę (za takim przekazaniem zadania powinny iść konkretne, przeznaczone właśnie na ten cel środki), a czym innym są środki z funduszu sołeckiego, które zostają przeznaczone dla mieszkańców i to oni mają podjąć decyzję na co najlepiej wydać te pieniądze. To rozróżnienie wydaje się szczególnie ważne, biorąc pod uwagę, że w wielu polskich gminach zdarza się, że gmina traktuje fundusz sołecki właśnie w ten sposób – razem z pieniędzmi przedstawia konkretne przedsięwzięcia, na które pieniądze powinny być wydane. Takie podejście całkowicie rozmija się z ideą funduszu sołeckiego.
Zmiany
Pod koniec szkolenia omówiono również temat planowanych zmian w obowiązującej Ustawie o funduszu sołeckim. Szczególnie zainteresowanie wzbudziła możliwość wprowadzania zmian do wniosków uchwalonych przez zebranie wiejskie w ciągu roku. Kwestia ta powraca podczas wielu spotkań dotyczących funduszu sołeckiego i często jest przedstawiana jako jedna z najistotniejszych do uregulowania. Wśród osób uczestniczących, w większości mających do czynienia na co dzień z funduszem sołeckim, dominowało przekonanie, że możliwość wprowadzania zmian powinna być dopuszczona jedynie w wyjątkowych i określonych przypadkach. Większa dowolność w tej kwestii może spowodować, że mieszkańcy nie nauczą się brania odpowiedzialności za swoje decyzje i będą zmieniać wnioski bez głębszej refleksji. O tym jak ta kwestia zostanie rozwiązana przez ustawodawcę przekonamy się w niedługim czasie.