Wyrok NSA w sprawie sołectw w Jarocinie

Wyrokami z dnia 4 lutego 2014 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Wojewody Wielkopolskieg.Uchwały Rady Miasta o utworzeniu sołectw są ważne.

Wyrok NSA

Wyrokami z dnia 4 lutego 2014 roku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargi kasacyjne Wojewody Wielkopolskiego od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 16 sierpnia 2013 r. uchylające rozstrzygnięcia nadzorcze Wojewody Wielkopolskiego z dnia 26 kwietnia 2013 r. W praktyce, na obecnym etapie, wyrok NSA otwiera drogę do funkcjonowania sołectw w Jarocinie.

Sentencja wyroku w sprawie o sygn. II OSK 2910/13, w pozostałych sprawach identycznie, dostępna jest TUTAJ.

Referatu, ogłoszenia wyroku oraz uzasadnienia można odsłuchać TUTAJ.

Historia sprawy

Wojewoda Wielkopolski stwierdził nieważność uchwał Rady Miasta i Gminy Jarocin, która to Rada po konsultacjach społecznych podjęła uchwały o utworzeniu w mieście sześciu sołectw (po zniesieniu dotychczas funkcjonujących osiedli). Rozstrzygnięcia nadzorcze Wojewody zostały zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu (WSA) przez Jarocin. WSA przyznał rację miastu, uchylając w wyrokach rozstrzygnięcia nadzorcze Wojewody. Wojewoda wniósł skargi kasacyjne od wyroków WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który na rozprawie 4 lutego 2014 r. oddalił każdą ze skarg Wojewody.

Co w praktyce oznacza wyrok NSA?

Skład orzekający zauważył, że przedmiot sprawy sprowadza się do kwestii tego, czy sołectwa mogą być tworzone w granicach miast. W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd zauważył, że na gruncie obowiązującego prawa istnieje możliwość tworzenia sołectw na terenach miast.

Ma to miejsce chociażby podczas przesunięcia granic miasta i włączenia sołectw w jego obręb, przy czym często tradycje i względy natury praktycznej przemawiają za zachowaniem jednostki pomocniczej w postaci sołectwa. Również, jak wskazał Sąd, zgodnie z art. 48 ust. 2 Ustawy o samorządzie gminnym rada gminy nie może uszczuplić dotychczasowych praw sołectw do korzystania z mienia bez zgody zebrania wiejskiego, tak że  nienaruszalność praw sołectw może być czynnikiem przesądzającym o tym, że sołectwo pozostanie jako jednostka pomocnicza, mimo włączenia w granice miasta. W ocenie Sądu należy zauważyć, że być może likwidacja sołectw w niektórych samorządach była przedwczesna i  tam gdzie charakter pozwala wrócić do starej nazwy i struktury, należy to rozważyć. Sąd podkreślił również, że zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym jednostki pomocnicze mogą nosić różne nazwy: sołectwa, osiedla, dzielnice, kolonie, okręgi, rejony… Przywołał przykład jednostki pomocniczej o nazwie „miejscowość” (chodzi o miejscowość Wędrzyn, położoną w gminie Sulęcin).

Fakultatywność tworzenia jednostek pomocniczych zdaniem Sądu ma jednak swoje ograniczenia wnikające z prawa, przykładowo z Ustawy o gminach uzdrowiskowych bądź Ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Ograniczenia wynikają z ustawy o samorządzie gminnym i z przepisów innych ustaw. Zakres samodzielności gminy w odniesieniu do jednostek pomocniczych nie oznacza tym samym, że swoboda gminy nie doznaje ograniczeń w związku z ustawami. Nie kwestionując swobody gminy w określaniu jednostek pomocniczych samorządu terytorialnego na jej obszarze, musi ona jednak uwzględniać charakter jednostki pomocniczej.

Zdaniem Sądu w rozpatrywanej sprawie (sprawach) interpretacja art. 5 i art. 35-37 Ustawy o samorządzie gminnym jest źródłem wielu wątpliwości. W tej sytuacji należy poza wykładnią językową, sięgnąć m.in. do wykładni autentycznej, systemowej, historycznej. Podstawowym założeniem jest złożenie racjonalności ustawodawcy. Rozważając rozpatrywaną sprawę nie można abstrahować od treści nazw użytych przez ustawodawcę w art. 5 Ustawy o samorządzie gminnym. Należy również zwrócić uwagę na uzasadnienie Ustawy o funduszu sołeckim, która w ocenie sądu ukierunkowana jest jedynie na sołectwa – bowiem ustawodawca w uzasadnieniu projektu ograniczył zakres zobowiązywania Ustawy o funduszu sołeckim do terenów wiejskich.

Zdaniem Sądu istnieje możliwość tworzenia i funkcjonowania sołectw w mieście, ale możliwość ta musi być rozważana w granicach i na podstawie prawa. Dopuszczalne w ocenie Sądu jest tworzenie sołectw na terenach miasta, którym to terenom którym można przypisać cechy obszarów wiejskich.

Dlaczego skargi kasacyjne Wojewody zostały oddalone?

Sąd oddalił skargi kasacyjne Wojewody, jako pozbawione podstaw. Zarzucił Wojewodzie brak indywidualizacji rozstrzygnąć nadzorczych. Do wydania rozstrzygnięcia nadzorczego nie wystarczy bowiem ogólne wskazanie, że sołectwa stworzono na obszarach zwartej zabudowy miejskiej. Wojewoda nie wykazał, że konkretna uchwała rady miasta dotycząca konkretnego sołectwa naruszała prawo. Żeby stwierdzić nieważność uchwały należało się odnieść do konkretnego stanu faktycznego, czego wojewoda nie uczynił. Wojewoda nie wykazał np. czy na terenie sołectwa ma miejsce zabudowa letniskowa, występują formy turystyki czy inne elementy charakteryzujące – bądź nie – obszary wiejskie. Tego wszystkiego wojewoda jako organ nadzoru nie zrobił, jak zauważył Sąd. Nadzór sprawowany przez Wojewodę ma miejsce wyłącznie z punktu widzenia legalności – trzeba zatem wyraźnie, a nie w sposób dorozumiany wskazać, na czym polegało naruszenie prawa kontynuowała sędzia sprawozdawca Małgorzata Stahl. Ponieważ  wojewoda nie wykazał czy którakolwiek z uchwał rady miasta Jarocin w odniesieniu do konkretnego sołectwa narusza prawo, Sąd oddalił skargi kasacyjne.

Materiały prasowe

Artykuł Sotysi w Jarocinie. Wojewoda próbuje zablokować prawomocny wyrok NSA z Serwisu Samorządowego PAP, opublikowany 6 lutego 2014 r. dostępny jest TUTAJ.

Artykuł Stare Miasto w Krakowie nie może być sołectwem z Rzeczpospolitej, opublikowany 5 lutego 2014 r. dostępny jest TUTAJ.

Autor/ka: Sieć Obywatelska – Watchdog Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *