Imprezy integracyjne – Fundusze sołeckie https://funduszesoleckie.pl archiwum - strona nie jest aktualizowana od 2015 roku Mon, 24 Sep 2012 15:06:46 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.4.2 Bawić się czasem trzeba https://funduszesoleckie.pl/bawic-sie-czasem-trzeba/ https://funduszesoleckie.pl/bawic-sie-czasem-trzeba/#respond Mon, 24 Sep 2012 15:06:46 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=628 Bawić się czasem trzeba i stąd pomysł na rozrywkę w naszym sołectwie. To nas dodatkowo zintegruje…

Gazeta Olsztyńska informuje: Nie pamiętam kiedy ostatnio w Troksach był jakiś festyn, a mieszkam tu od 1981 roku – mówił nam sołtys Jan Jadeszko. – Byś może były wcześniej jakieś pegeerowskie dożynki. Nie wiem! Bawić się czasem trzeba i stąd pomysł na rozrywkę w naszym sołectwie. To nas dodatkowo zintegruje i być może zwiększy aktywność tych, mniej aktywnych społecznie, mieszkańców. Zobaczą, że można coś zrobić, to może podrzucą nam jakieś pomysły – zastanawiał się Jan Jadeszko.

Fundusz sołecki może być wykorzystane na przedsięwzięcia służące wspieraniu i upowszechnianiu idei samorządowej, w tym tworzeniu warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych i wdrażania programów pobudzania aktywności obywatelskiej (art. 7, ust. 1, pkt. 17 ustawy o samorządzie gminnym).

Tekst Troksy: Zorganizowali pierwszy festyn w sołectwie opublikowany w Gazecie Olsztyńskiej 2 września 2012 r. dostępny jest tutaj.

Autor/ka: Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich
]]>
https://funduszesoleckie.pl/bawic-sie-czasem-trzeba/feed/ 0
Integracja mieszkańców z funduszu sołeckiego? https://funduszesoleckie.pl/integracja-mieszkancow-z-funduszu-soleckiego/ https://funduszesoleckie.pl/integracja-mieszkancow-z-funduszu-soleckiego/#respond Tue, 06 Mar 2012 14:09:40 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=515 Omawiamy uchwałę Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie z 14 grudnia 2011 r.

Uchwała RIO

Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie w uchwale z dnia 14 grudnia 2011 Nr Wa.448.2011, w uzasadnieniu do opinii o przedłożonym przez Burmistrza Miasta i Gminy Kalwaria projekcie uchwały budżetowej na rok 2012, na podstawie analizy Załącznika Nr 11 obejmującego plan wydatków na przedsięwzięcia realizowane w ramach Funduszu Sołeckiego w roku 2012, wskazała, że przedsięwzięcie o nazwie integracja mieszkańców sołectwa nie spełnia wymogów wynikających z art. 1 ust. 3 ustawy o funduszu sołeckim, czyli nie może być finansowane z funduszu sołeckiego.

Kwestia sformułowania nazwy przedsięwzięcia stanowi istotny punkt omówienia powyższej uchwały. Jak podkreślam w komentarzu, nie należy interpretować tego rozstrzygnięcia jako zakazu wydatkowania funduszu sołeckiego na przedsięwzięcia spełniające funkcje integracyjne mieszkańców, lecz jako wskazówkę do takiego formułowania nazw przedsięwzięć ujętych we wnioskach o fundusz sołecki, aby były one zgodne z ustawą. Piszę o tym w ostatniej części komentarza.

Uchwała RIO Nr. Wa.448.2011 dostępna jest tutaj.

Podstawa Uchwały RIO

Każde przedsięwzięcie wskazane w uchwalonym przez zebranie wiejskie musi spełniać zgodnie z artykułem 1 ustęp 3 ustawy o funduszu sołeckim łącznie trzy kryteria:

1.    musi być zadaniem własnym gminy,
2.    służyć poprawie warunków życia mieszkańców,
3.    musi zgodne ze strategią rozwoju gminy.

Podstawą wskazań Regionalnej Izby Obrachunkowej było stwierdzenie, że integracja mieszkańców sołectwa nie może być wykonywana w ramach funduszu sołeckiego, ponieważ nie wskazano zadań własnych Gminy jakie mają być w ramach wskazanej integracji realizowane.

Komentarz do Uchwały

Zanim zajmę się samym rozstrzygnięciem słowem wstępu podkreślić należy, że rozstrzygnięcie Regionalnej Izby Obrachunkowej poza badaniem załącznika do uchwały budżetowej powinno dotyczyć również wniosku uchwalonego przez sołectwa. Jeżeli tak kategoryczne stwierdzenie RIO opiera się tylko i wyłącznie o dokumenty związane z uchwałą budżetową to stwierdzenie, iż:

[…] Skład Orzekający zwraca zatem uwagę na potrzebę zweryfikowania ujętych w projekcie wniosków sołectw, w którym zaplanowano w/w wydatki pod kątem wypełnienia przez nie wymogów określonych w cyt. art. 1 ust. 3 ustawy o funduszu sołeckim. Uchwalając budżet Rada Miejska w Górze Kalwarii, zgodnie z kompetencjami wynikającymi z art. 4 ust. 7 w/w ustawy winna odrzucić te wnioski sołectw, w których zamierzone zadania wymogów powyższych nie spełniają […]

może prowadzić do wypaczenia idei funduszu sołeckiego. Podstawowym dokumentem, w którym ujęte jest przedsięwzięcie, jego koszt oraz to czy przedsięwzięcie spełnia warunek poprawy życia mieszkańców oraz czy jest zgodne ze strategią rozwoju gminy, jest wniosek uchwalony przez zebranie wiejskie. Nawet ewentualna pomyłka w przepisywaniu planowanych przedsięwzięć do np. załącznika do uchwały  nie powinna skutkować brakiem realizacji przedsięwzięć.

Kluczowe dla omawianej sytuacji jest rozstrzygniecie, czy integracja mieszkańców sołectwa może być realizowana w ramach funduszu sołeckiego. Regionalna Izba Obrachunkowa wskazała, że tak określone zadanie (integracja mieszkańców sołectwa) nie jest zdaniem własnym gminy. Spór w tym zakresie dotyczy, moim zdaniem, jedynie nazewnictwa, a nie tego czy takie przedsięwzięcie będzie możliwe w ramach zadań własnych gminy. Porównać to można do festynu, który jest finansowany przez gminę. Co do zasady nie ma takiego zadania własnego jak festyn, jednak wątpię, aby ktoś wykluczył możliwość finansowania takiego przedsięwzięcia z środków gminy. Po prostu chodzi tu o znalezienie (najczęściej) konkretnego punktu w art. 7 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Jest to przepis wymieniający przykładowo zadania własne gminy.

Czyli np. festyn to inaczej w zależności od jego tematyki: wykonywanie zadania gminy w zakresie promocji (art. 7 ust. 1 pkt 18 ustawy o samorządzie gminnym), wspierania i upowszechniania idei samorządowej, w tym tworzenia warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych i wdrażania programów pobudzania aktywności obywatelskiej (art. 7 ust. 1 pkt 17 ustawy o samorządzie gminnym), kultury fizycznej (art. 7 ust. 1 pkt 10 ustawy o samorządzie gminnym). Zatem festyn będzie związany z wykonywaniem zadania własnego gminy w zależności od tego jak będzie zorganizowany i czego będzie dotyczył.

Identyczna sytuacja związana jest z wykonywaniem przedsięwzięcia integracja mieszkańców sołectwa – może to być np. przedsięwzięcie związane z wspieraniem i upowszechnianiem idei samorządowej, w tym tworzenia warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych i wdrażania programów pobudzania aktywności obywatelskiej (art. 7 ust. 1 pkt 17 ustawy o samorządzie gminnym).

Uwzględniając uwagi RIO, w Uchwale nr XX/225/2011 z dnia 28 grudnia 2011 roku w sprawie uchwalenia budżetu gminy Góra Kalwaria na rok 2012 sformułowanie integracja mieszkańców sołectwa ujęte zostało poprawnie jako pobudzanie aktywności obywatelskiej oraz upowszechnianie idei samorządowej (Zestawienie nr 12 do ww. uchwały: sołectwo Czaplin).

Zatem będzie to zadanie własne gminy, natomiast bez wglądu do dokumentów źródłowych: wniosku i protokołu z zebrania wiejskiego trudno wskazywać w jakim zakresie będzie takie przedsięwzięcie służyło poprawie warunków życia mieszkańców. Jednak skoro tak uchwalili mieszkańcy, to z zasady wynika z ich potrzeb i będzie służyło poprawie warunków ich życia.

Uchwała RIO wskazówką dla mieszkańców i urzędników

Zatem stanowisko RIO dotyczy bardziej formy zapisu danego przedsięwzięcia w załączniku do uchwały budżetowej, a nie tego, że takie przedsięwzięcie nie może być realizowane. Identyczne stanowisko przyjęła prawdopodobnie opisywana gmina, ponieważ w załączniku do przyjętej już uchwały budżetowej odnośnie funduszu sołeckiego nie pojawia się przedsięwzięcie integracja mieszkańców sołectwa, a pobudzanie aktywności obywatelskiej oraz upowszechnianie idei samorządowej. Zatem jest to takie samo zadanie, a jedynie inaczej nazwane. Dlatego też, co ponownie podkreślam, nie należy interpretować tego rozstrzygnięcia jako zakaz wydatkowania funduszu sołeckiego na takie przedsięwzięcia, a jedynie wskazówkę do formułowania przedsięwzięć.

Mieszkańcy mogą to robić poprzez napisanie przedsięwzięcia i porównanie go z otwartym katalogiem art. 7 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym i następnie wpisanie tego do wniosku np. przez wskazanie iż przedsięwzięcie jest zdaniem własnym gminy wskazanym w art. 7 ust. 1 pkt 10 ustawy o samorządzie gminnym.

Na koniec warto podkreślić, iż na VI sesji Rady Miejskiej Góry Kalwarii mającej miejsce 29 marca 2011 r. wszyscy radni głosowali za wyodrębnieniem w budżecie gminy środków na fundusz sołecki w 2012 r. Informacja na ten temat dostępna jest tutaj.

Materiały źródłowe

Uchwała RIO Nr Wa.448.2011 dostępna jest tutaj

Zarządzenie o przedłożeniu projektu budżetu Góry Kalwarii dostępne jest tutaj

Załącznik Nr 11 do projektu budżetu Góry Kalwarii, obejmujący plan wydatków na przedsięwzięcia realizowane w ramach Funduszu Sołeckiego w roku 2012,  dostępny jest tutaj

Uchwała Nr XX/225/2011 Rady Miejskiej Góry Kalwarii z dnia 28 grudnia 2011 r. w sprawie uchwalenia budżetu gminy na 2012 rok dostępna jest tutaj

Zestawienie nr 12 do Uchwały Nr XX/225/2011 Rady Miejskiej w Górze Kalwarii z dnia 28 grudnia 2011 r. Środki do dyspozycji jednostek pomocniczych Miasta i Gminy Góra Kalwaria na 2012 rok dostępne jest tutaj

Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym dostępna jest tutaj lub tutaj.

Autor/ka: Szymon Osowski
]]>
https://funduszesoleckie.pl/integracja-mieszkancow-z-funduszu-soleckiego/feed/ 0
Aktywność w sołectwach https://funduszesoleckie.pl/aktywnosc-w-solectwach/ https://funduszesoleckie.pl/aktywnosc-w-solectwach/#respond Wed, 02 Nov 2011 13:35:47 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=446 Gdy mówimy o aktywności społecznej rozumiemy przez to wszelkie działania zmierzające do zrealizowania konkretnych działań dla wspólnego dobra, ale też samoorganizację społeczeństwa w postaci grup nieformalnych i stowarzyszeń. Warto  przyjąć tę definicję, gdyż ułatwi to nam rozumienie różnych modeli aktywności, a właściwie etapów jej rozwoju.

Przedstawiamy drugą część opowieści o sołectwach objętych programem EDEN od animacji do partycypacji sołectw, autorstwa Krzysztofa Wójcika.

Aktualna aktywność  społeczna i jej formy w Dąbrowie Zielonej i Zawadzie.

Etapy aktywności
Pierwszym etapem jest aktywność indywidualna i grupowanie się wokół instytucji. Jeśli chodzi o instytucje, to sołtys i rada sołecka są takim naturalnym ośrodkiem organizowania się mieszkańców. Taką rolę może odgrywać również parafia, dom kultury czy też miejscowe OSP. Proces ten nie zachodzi jednak automatycznie i w dużej mierze zależy od charakteru tych instytucji-liderów.

Zastępczo lub też równolegle rozwijać się może samoorganizacja mieszkańców w postaci grup nieformalnych i stowarzyszeń. Może to być również po prostu następny etap rozwoju aktywności w sołectwie, gdy dotychczasowe formy wyczerpują się, np. przy większych projektach. W ten sposób powstało wiele stowarzyszeń zajmujących się rozwojem jednej lub kilku miejscowości, czy szerzej gminy. Początkowo stowarzyszenia zajmują się głównie swoimi zadaniami statutowymi, ale starają się też współpracować z innymi stowarzyszeniami czy instytucjami.

W sołectwach EDEN-u
Jak wygląda aktywność społeczna i kulturalna w prezentowanych w poprzednim tekście sołectwach? Pod tym względem są one także bardzo zróżnicowane. Nie piszę tutaj o inwestycjach w infrastrukturę, gdyż one są zawsze realizowane albo przez gminę, albo przy daleko idącej współpracy z jej instytucjami. Natomiast naturalnym organizatorem życia kulturalnego (i w ogóle społecznego) w sołectwach są domy kultury, szkoły, przedszkola i parafie.

Na początek chciałbym przedstawić dwie wsie – Dąbrowę Zieloną, która równocześnie jest siedzibą władz gminy o tej nazwie oraz Zawadę położoną nad rzeką Wartą, w gminie Kłomnice. W obydwu sołectwach działają stowarzyszenia, szkoły podstawowe, gimnazja, parafie i OSP. Obydwa sąsiadują ze starymi sanktuariami: Dąbrowa ze Świętą Anną,  a Zawada z Gidlami.

Sołectwo Dąbrowa Zielona
Dąbrowa Zielona jest miejscowością gminną, dlatego większość tego co się tam dzieje ma charakter gminny. Stowarzyszenie na Dąbrowa Zielonarzecz rozwoju gminy „Dąbrowiacy” (powstałe w 2006 r.) składa się głównie z mieszkańców Dąbrowy Zielonej. Podobnie lokalny gminny Klub Sportowy „Dąbrowianka”, jak również gminne Koło Gospodyń Wiejskich oraz Ludowy Zespół Teatralny „Dąbrowianie” i Młodzieżowa Orkiestra Dęta  (powstała w 1993 r.) z grupą „Mażoretek” działające przy Gminnym Ośrodku Kultury w Dąbrowie Zielonej. Do tego dochodzi najmłodsza grupa „Mali Dąbrowianie” – zespół folklorystyczny złożony z przedszkolaków trzech placówek w gminie. Mimo swego ogólnogminnego charakteru przedsięwzięcia wyżej wymienionych zespołów kształtują życie kulturalne i społeczne samej Dąbrowy. Większość przedsięwzięć jest realizowana przez GOK lub przy jego udziale. Ośrodek kultury pełni rolę koordynatora i często inicjatora działań. Niewątpliwie jest to zasługa dyrektor ośrodka Lilli Deski, mieszkanki Dąbrowy.

Duża część przedsięwzięć stanowi już pewną tradycję, są to imprezy cykliczne. Ostatnią imprezą organizowaną przez GOK były Gminne Dożynki, które odbyły się 11 września 2011 roku. Podczas dożynek zaprezentowały się niemal wszystkie środowiska i grupy działające w Dąbrowie Zielonej: były występy artystyczne młodzieży szkolnej, występ Młodzieżowej Orkiestry Dętej, spektakl Zespołu Teatralnego „Dąbrowianie”, stoisko z potrawami regionalnymi prowadzone przez Koło Gospodyń Wiejskich i wystawa wieńców dożynkowych z całej gminy.

Moją uwagę zwróciło przedstawienie obrzędowe „Wyzwoliny kosiarza”. To już jedenaste przedstawienie przygotowane przez ten zespół. spektakl WyzwolinyW tym przypadku widać zaangażowanie kilku środowisk, bo do zespołu teatralnego należą panie z KGW, jak również strażacy, sam sołtys (Jerzy Orzeł) i dyrektorka GOK-u. Mimo że ten spektakl był już kilka razy prezentowany, również na imprezach ogólnopolskich, za każdym razem członkowie zespołu solidnie się do niego przygotowują podczas prób.

Pewną odrębność stanowi środowisko sportowe skupione w klubie sportowym „Dąbrowianka”, które jest zajęte przede wszystkim swoimi przedsięwzięciami i problemami. Podobnie jest ze środowiskiem szkolnym: nauczyciele przedszkola, szkoły podstawowej iDożynki Dąbrowa gimnazjum wykazują dużą aktywność realizując wiele przedsięwzięć (również tzw. „unijnych”) z udziałem uczniów i przedszkolaków, jednakże mało wychodzą poza mury szkolne, za wyjątkiem okazji do pokazania się jak na wspomnianych dożynkach. Częścią wspólną zespołu szkolnego i sportowców jest boisko i budowany właśnie „Orlik” wraz z zapleczem. W pobliżu powstaje zagospodarowane miejsce do imprez terenowych ze sceną.

Istotnym elementem jest  również gazeta gminna „Nowiny z gminy” wydawana przez Stowarzyszenie „Dąbrowiacy” (dofinansowane z budżetu), którego redaktorem jest Witold Błaszczyk również mieszkaniec Dąbrowy.

Sołectwo Zawada

Sołectwo Zawada położone jest nad rzeką Wartą, w gminie Kłomnice, przy granicy z województwem łódzkim. Tutejsze organizacje, Sobótka w ZawadzieLudowy Klub Sportowy „Warta”, OSP w Zawadzie, koło ZMW oraz Stowarzyszenie „Jedność w działaniu”, działają na własne konto. Miejscowi działacze starają się rozwinąć ofertę kulturalną dla całej społeczności lokalnej obejmując zasięgiem również sąsiednie sołectwa Śliwaków i Zberezka. Dzięki temu Zawada jest lokalnym ośrodkiem życia społecznego. Dużą rolę odgrywa tutaj środowisko skoncentrowane wokół Klubu Sportowego „Warta”. Ma on długą tradycję i organizuje, poza rozgrywkami sportowymi, również imprezy integracyjne dla wszystkich mieszkańców. Podobnie mocną pozycje ma Ochotnicza Straż Pożarna w Zawadzie, co widać na przykładzie remizy – ładnie wyremontowanej, stale rozbudowywanej i wyposażanej, która pełni rolę lokalnego domu kultury. Do tego zestawu trzeba dołączyć grupę związaną z lokalnym kołem ZMW oraz powstałe kilka lat temu Stowarzyszenie „Jedność w działaniu”. W stowarzyszeniu dużą rolę odgrywa młodzież i nauczyciele miejscowego zespołu szkolnego. Dużą  popularność wśród młodzieży zdobywa sobie również miejscowe koło wędkarskie (PZW). Lokalnymi liderami z pewnością są: sołtys Andrzej Wilk i dyrektor szkoły Marian Szyszka. Sporo informacji mogłem uzyskać także od animatora Pawła Wilka.

Przykładem działania dla całej społeczności była noc sobótkowa nad Wartą, zorganizowana w czerwcu 2011 roku. Na tę imprezę Sobótka w Zawadzieśrodki pozyskało Stowarzyszenie „Jedność w działaniu”. Było ono liderem koalicji kilku organizacji: miejscowego koła ZMW, klubuSobótka w Zawadzie sportowego i OSP. Impreza ta przyciągnęła dużą grupę mieszkańców gminy Kłomnice oraz wielu sąsiednich miejscowości, mimo że równocześnie trwały też imprezy konkurencyjne, choćby w niedalekim Pławnie.

Kolejną imprezą było sportowe pożegnanie lata, zorganizowane 10 września 2011 roku, przez Klub Sportowy „Warta”. Impreza miała część sportową, w której rozegrano mecz ligowy oraz część rekreacyjno-rozrywkową dla młodzieży i całych rodzin.
   
Gdzie jesteśmy i co dalej

Wydaje się, że w Zawadzie mamy do czynienia z kolejnym etapem rozwoju lokalnej aktywności – etapem współpracy i tworzenia sieci na poziomie samego sołectwa. Następną fazą będzie być może współpraca na szczeblu całej gminy i szerszego obszaru oraz tworzenie partnerstw. W Zawadzie rolę „integratora” wspólnych działań pełni Stowarzyszenie „Jedność w działaniu” jako organizacja pozarządowa. Podobną rolę pełni w Dąbrowie Zielonej Gminny Ośrodek Kultury. W obydwu miejscowościach  aktywność społeczna, szczególnie kulturalna, jest bardzo wysoka. Dąbrowa Zielona ma jednak pewien problem, o którym mówią sami zainteresowani: liczba ludzi zaangażowanych w działalność jest bardzo niewielka i ta „pula” jest rozparcelowana na kilka organizacji. Z pewnością ten problem w jakimś stopniu występuje również w Zawadzie, jednakże działacze o tym nie wspominają uważając pewnie, że to stan naturalny. Mimo wysokiej aktywności społecznej w tych miejscowościach jest więc jeszcze sporo do zrobienia. Przykłady tych dwóch miejscowości są dla mnie również punktem wyjścia do opisania  innych sołectw, gdzie problemów i potrzeb jest znacznie więcej.

 

Krzysztof Wójcik jest mieszkańcem Kłomnic i emerytowanym nauczycielem. Aktualnie jest animatorem kultury współpracującym z wieloma organizacjami pozarządowymi i instytucjami, zwłaszcza Lokalną Grupą Działania – Stowarzyszeniem „Razem na wyżyny” oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mykanowie. Szczególnie pasjonuje się turystyką oraz historią i kulturą lokalną. Wiele lat redagował gminną „Gazetę Kłomnicką”, jest autorem kilkudziesięciu artykułów i publikacji, w tym opracowanie „Śladami Reszków” o rodzinie wybitnych śpiewaków operowych mieszkających w gminie Kłomnice i Mykanów. Obecnie jest animatorem i koordynatorem projektu „Mapa zasobów i potrzeb pierwszym krokiem rozwoju sołectwa”

Autor/ka: Krzysztof Wójcik
]]>
https://funduszesoleckie.pl/aktywnosc-w-solectwach/feed/ 0
Konkurs „Piękna Wieś Opolska” https://funduszesoleckie.pl/konkurs-piekna-wies-opolska/ https://funduszesoleckie.pl/konkurs-piekna-wies-opolska/#respond Fri, 26 Aug 2011 12:15:05 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=372 W konkursie „Piękna Opolska Wieś” liczy się nie tylko uroda poszczególnych miejscowości, lecz również współpraca mieszkańców przy tworzeniu i dbaniu o wspólną przestrzeń. Konkurs organizowany jest już od 14 lat.

Uroda wsi w konkursie o miano najpiękniejszej ma oczywiście znaczenie, ale jury pod ocenę bierze też inne kryteria. – Poza tymi względami estetycznymi, które są też punktowane, najbardziej interesuje nas współpraca organizacji na rzecz rozwoju danej miejscowości – mówi Arkadiusz Głąb, juror w konkursie. czytamy w artykule poświęconym konkursowi.

Z pełnym tekstem, który został umieszczony na stronie opolskiego oddziału TVP, można zapoznać się tutaj.

Autor/ka: Barbara Klimek
]]>
https://funduszesoleckie.pl/konkurs-piekna-wies-opolska/feed/ 0
Warsztaty dla animatorów https://funduszesoleckie.pl/warsztaty-dla-animatorow/ https://funduszesoleckie.pl/warsztaty-dla-animatorow/#respond Wed, 22 Jun 2011 15:49:15 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=314 Warsztaty o funduszu sołeckim i kontroli obywatelskiej na XIII Ogólnopolskim Forum Animatorów Społecznych

Dziękujemy wszystkim uczestnikom i uczestniczkom warsztatów za ciekawe dyskuje!

Na Ogólnopolskie Forum Animatorów Społecznych przybyło do Augustowa ponad 200 osób zaangażowanych w animację lokalną. Spotkaliśmy się na warsztatach Fundusz sołecki w gminie. Partycypacja społeczna oraz kontrola i rozliczalność władzy lokalnej.

Rozmawialiśmy jak rozliczyć władze gminy – korzystając z narzędzi kontroli obywatelskiej. Wspólnie dyskutowaliśmy o tym, jakie pożytki dla społeczności lokalnej mogą płynąć z zaangażowania mieszkańców i mieszkanek gminy w informowanie się na przykład jak przebiegają prace nad budżetem, co warto czynić składając wnioski o udostępnienie informacji publicznej. A mogą one dotyczyć również każdej sprawy związanej z realizacją funduszu sołeckiego (na przykład faktur za wykonane usługi bądź zakupione towary). Nasi prawnicy chętnie pomogą każdemu, kto zainteresowany jest kontrolą społeczną!

Jak Polacy kontrolują władzę można przeczytać na portalu watchdog.org.pl prowadzonym przez Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich tutaj.

Ważną kwestią podniesioną przez uczestników i uczestniczki na dwóch warsztatach była kwestia informowania mieszkańców. Pojawiły się pytania: jak informować? Wspólnie zastanawialiśmy się, w jaki sposób dotychczas informowaliśmy o sprawach związanych z funduszem sołeckim – były wśród nas także sołtyski i sołtysi, pracowniczki urzędów gmin i co jeszcze można zrobić, aby mieszkańcy nie tylko wiedzieli więcej o funduszu sołeckim, ale żeby otrzymali wiedzę na czas i we właściwej formie. Poruszyliśmy kwestię statutów sołectw – gdzie znajdują się zapisy dotyczące m.in. sposobów powiadamiania o zebraniach wiejskich.

Padały także pytania o to czy rada gminy ma obowiązek podjęcia uchwały o funduszu sołeckim. Tak – do 30 marca każdego roku rada gminy zobowiązana jest podjąć uchwałę o wyodrębnieniu bądź niewyodrębnieniu funduszu sołeckiego. Uchwała powinna znaleźć się w Biuletynie Informacji Publicznej gminy. O tym, co dzieje się gdy rada gminy podejmie uchwałę później, po terminie, można dowiedzieć się tutaj, zaś niepodjęcie uchwały jest złamaniem prawa.

Przede wszystkim zaś dzieliśmy się własnymi doświadczeniami z różnych gmin i sołectw z całej Polski – m.in. z gmin Prostki, Strachówka, Kiwity, Michałowice, Ryjewo o tym jak wyglądał i wygląda proces wprowadzania funduszu sołeckiego w pierwszym roku, w którym dowiemy się, ile gmin tak naprawdę uzyskało zwrot z budżetu państwa.

Ogólnopolskie Forum Animatorów nawiązuje do już 12-letniej tradycji Forów Aktywności Lokalnej organizowanych przez Stowarzyszenie CAL. Animatorzy biorący udział w forum odkrywali odpowiedzi na pytania: Jak włączać społeczności lokalne we współdecydowanie o sprawach publicznych? Jak zadbać o grupy „słabsze” społecznie i miejsce na ich głos w dyskusji? Jak budować skuteczną współpracę pomiędzy administracją publiczną a partnerami społecznymi? Tym razem organizatorom szczególnie zależało na tym, aby poprzez wspólne zaangażowanie w rolę twórców – odkrywców doświadczyć nowego wymiaru uczenia i aktywnej edukacji. Czytamy na blogu Stowarzyszenia CAL.

Autor/ka: Katarzyna Tadeusiak-Jeznach, Karol Mojkowski
]]>
https://funduszesoleckie.pl/warsztaty-dla-animatorow/feed/ 0
W naszej wsi jest jeszcze wiele do zrobienia https://funduszesoleckie.pl/w-naszej-wsi-jest-jeszcze-wiele-do-zrobienia/ https://funduszesoleckie.pl/w-naszej-wsi-jest-jeszcze-wiele-do-zrobienia/#respond Wed, 25 May 2011 11:35:43 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=289 Nasze wsie wciąż odczuwają zmiany ustrojowe i z trudem przystosowują się do nowych możliwości, pisze Wanda Dobrzyńska, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Gogołowice.

Aktywizacja społeczna jest bardzo niska. Mało mówi się o oddolnych inicjatywach. Ludzie, mimo że się znają, nie podejmują wspólnych działań. Brak im wiary w to, że można zmienić istniejący stan.

W dobie telewizji  ludzie pozamykali się w domach, przestali się spotykać,  wspólnie organizować zabawy i razem spędzać wolny czas. Do zaistniałej sytuacji jeszcze bardziej przyczyniła się likwidacja wielu szkół, które były „sercem wsi”. Częstotliwość kontaktów międzyludzkich bardzo się zmniejszyła przez co ludzie oddalili się od siebie, przestali się rozumieć, tworzyły  się małe grupki.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               Postanowiliśmy to zmienić. Założyliśmy Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Gogołowice. Przełamujemy bariery społeczne. Dążymy do integracji naszej małej społeczności, do zwiększenia częstotliwości spotkań, do zmiany świadomości mieszkańców Gogołowic, do budowania i umacniania struktur społeczeństwa demokratycznego. Ale na wszystko potrzebne są pieniądze. Prowadząc „Małą Szkołę”, zaczęliśmy myśleć o edukacji młodzieży i dorosłych. Nasze działania szły w kierunku wyrównania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży z naszej wsi. Zaczęliśmy pisać wnioski i pozyskiwać dotacje na projekty. Stworzyliśmy pracownię komputerową z Internetem, prowadziliśmy kursy języka angielskiego. Pragnęliśmy  zaangażować jeszcze więcej mieszkańców Gogołowic w działalność na rzecz rozwoju naszej wsi. Dążyliśmy i dążymy do zminimalizowania konfliktów, do twórczego wkładu wszystkich osób w nasze działania, a nie tylko do oczekiwań, żądań. Zaczęliśmy budować społeczeństwo obywatelskie.  Chcieliśmy, aby mieszkańcy naszej wsi zrozumieli, co to znaczy „samorządność”

Kiedy pojawiła się szansa, że możemy mieć fundusz sołecki, bardzo się ucieszyliśmy! Nareszcie jakieś pewne pieniądze, które pomogą nam się rozwijać, dzięki którym lokalna wspólnota będzie podejmować decyzje we własnym interesie, ale i na własną odpowiedzialność. To nierozerwalne połączenie praw i odpowiedzialności stanowi klucz do zrozumienia istoty samorządu. Trzeba bowiem zawsze pamiętać, że mając prawo do podejmowania decyzji, ponosi się zawsze odpowiedzialność za ich skutki.

Fundusz sołecki stał się więc  wielką szansą na podniesienie rangi wiejskich wspólnot i poczynienie kolejnego kroku w kierunki ich upodmiotowienia.  Dzięki niemu mieszkańcy wsi w większym stopniu będą mogli  stać się gospodarzami miejsca,  w którym żyją.

Na sesji, na której po raz pierwszy miała być podjęta uchwała o funduszu sołeckim przez radnych gminy Lubin i poczas której mieli głosować imiennie sołtysi, przekonywałam o celach funduszu i o jego ważności. Mówiłam, że zaktywizuje społeczności wiejskie, że dzięki niemu możliwe będzie budowanie tożsamości wsi, rozwój infrastruktury technicznej i społecznej, waloryzacja krajobrazu i architektury, wykonanie przedsięwzięć podnoszących standard życia jak również  tych wpływających na wartości niematerialne ‐ duchowe, czyli jakość życia,  takie jak budowanie  wspólnoty, współodpowiedzialności, wzorców  wychowawczych, czy więzi  międzypokoleniowych.

Nadmieniłam również, że  każdą  otrzymaną złotówkę,  dzięki naszemu zaangażowaniu, możemy wielokrotnie pomnożyć .

Ale, żeby tak było to muszą zmienić się przepisy  realizacji  funduszu sołeckiego!

Przepisy czytane wprost sugerują, że rola mieszkańców kończy się już po uchwaleniu wniosku z listą zadań do sfinansowania w ramach funduszu sołeckiego, czyli ogranicza się jedynie do uchwalenia listy pobożnych życzeń pod adresem władzy gminnej.
Jak więc mamy uczyć społeczności lokalne samorządności i budowali społeczeństwo obywatelskie ograniczając rolę mieszkańców?

Uwolnijmy  fundusz sołecki od biurokracji, a mieszkańców wielu gmin od dalszego ubezwłasnowolnienia przez władze samorządowe.

Narzekamy, że ludzie są mało aktywni. Żeby aktywizować społeczności lokalne, trzeba wdrożyć praktyczne mechanizmy włączenia ludzi w realizację zgłaszanych przez nich zadań i ponoszenia przez nich odpowiedzialności za swoje decyzje.

Jakaż była radość naszych mieszkańców, już przecież zaktywizowanych przez działalność stowarzyszenia,  że będziemy mieli więcej pieniędzy na nasze  potrzeby, zadania, które nie zawsze pokrywały się z założeniami projektów i nie mogliśmy  ich  realizować.  Ale myśleliśmy, że to my będziemy decydować o realizacji funduszu, że dyskusja mieszkańców  o wspólnej przyszłości ułatwi właściwe planowanie, potrzebne do tego, aby dobrze wydać otrzymane pieniądze. Realizacja projektów nauczyła nas wydawania każdej otrzymanej złotówki. Napisaliśmy Plan Odnowy Wsi, stworzyliśmy Strategię Rozwoju Wsi Gogołowice, wiemy, co chcemy zmienić w naszej miejscowości. Przecież  zarówno Odnowa Wsi jak i LEADER wskazują społeczność wiejską jako podmiot działań. Podobnie ma się rzecz w przypadku funduszu sołeckiego. Wspólną cechą jest też zaangażowanie samych mieszkańców, partycypacyjne i oddolne podejście na najniższym poziomie. A więc my chcemy decydować, jakie krzesła, czy naczynia kupić dla naszej społeczności, a nie dostawać te zakupione przez gminę. Komu zakupiony sprzęt ma być przypisany? Sołectwu Gogołowice, czy GOK-owi w innej miejscowości? Kto ma decydować o zakupionym sprzęcie danego sołectwa? Czy organizacja spotkań integracyjnych z funduszu sołeckiego, to jest „przejadanie środków sołeckich”?

Jak już pisałam, dążymy do integracji naszej małej społeczności, do zwiększenia częstotliwości spotkań, do zmiany świadomości mieszkańców Gogołowic, do budowania i umacniania struktur społeczeństwa demokratycznego. Pragniemy zaangażować jeszcze więcej mieszkańców Gogołowic w działalność na rzecz rozwoju naszej wsi. Dążymy do zminimalizowania konfliktów, do twórczego wkładu wszystkich w nasze działania, a nie tylko do oczekiwań, żądań.  Spotkania integracyjne spełniają ogromną rolę w osiągnięciu tych celów. Mieszkańcy sami przygotowują program spotkań,  poczęstunek, przydzielają każdemu rolę w realizacji zadania, czują się odpowiedzialni za przygotowanie, prawidłowy przebieg spotkania i posprzątanie po spotkaniu. Możliwość pozyskania środków finansowych na wspólną  zabawę jest dla zaangażowanych ludzi  nagrodą  za ich pracę a dla pozostałych zachętą do włączenia się w działania społeczne a tym samym lepsze poznawanie się. Eliminujemy w ten sposób różnego rodzaju  bariery i stajemy się bardziej tolerancyjni.

Dlatego chcemy nie tylko decydować na co wydać pieniądze z funduszu sołeckiego, ale także go realizować!


Wanda Dobrzyńska, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Gogołowice

Autor/ka: Wanda Dobrzyńska
]]>
https://funduszesoleckie.pl/w-naszej-wsi-jest-jeszcze-wiele-do-zrobienia/feed/ 0
Co nam przyniósł fundusz sołecki? https://funduszesoleckie.pl/co-nam-przyniosl-fundusz-solecki/ https://funduszesoleckie.pl/co-nam-przyniosl-fundusz-solecki/#respond Thu, 28 Apr 2011 12:36:16 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=281 Z mojego punktu widzenia wprowadzenie funduszu sołeckiego dało społecznościom wiejskim możliwość większego zaangażowania w sprawy swoich wsi – pisze Zbigniew Tomaszewski, sołtys sołectwa Czmoniec.

Przed wejściem w życie Ustawy o funduszu sołeckim, środki sołeckie w gminie Kórnik funkcjonowały przez osiem lat. Sołtys oraz rada sołecka mieli do dyspozycji na bieżące sprawy wsi od czterech do sześciu tysięcy złotych. Można było rozplanować tę kwotę z możliwością ewentualnych przesunięć między paragrafami. Mając do dyspozycji te pieniądze uczyliśmy się lokalnej gospodarności i samorządności wydając środki na:

– wyjazdy do kina, teatru, itp.
– organizację imprez integracyjnych: Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, Dożynki Wiejskie,
– sport, utrzymanie boiska sportowego,
– doposażenie świetlicy wiejskiej,
– zakup materiałów: nawóz, paliwo, części zamienne,
– zakup usług takich jak: występy grup teatralnych, zespołów muzycznych.

Rozliczeń dokonywaliśmy w kasie Urzędu Miejskiego w Kórniku.

Z chwilą gdy fundusz sołecki stał się ustawowy, kwota środków przeznaczonych na moje sołectwo podniosła się o dziesięć tysięcy złotych i w chwili obecnej wynosi szesnaście tysięcy złotych.

Sołtys wraz z radą sołecką zaproponowali mieszkańcom plan wydatkowania tych środków. Mieszkańcy zaakceptowali propozycję wnosząc niewielkie zmiany i podjęli jednogłośnie stosowną uchwałę. Zresztą od samego początku funkcjonowania środków sołeckich mieszkańcy mieli wpływ na podział środków. Zawsze czekałem na propozycje z sali, prosząc o głosy także nowych mieszkańców, tak aby czuli się  współodpowiedzialni za sprawy swojego nowego miejsca do życia. Ich pomysły często uświadamiały mi oczekiwania jakie mają wobec nas jako stałych mieszkańców. Taka mała skarbnica wiedzy, a zarazem integracja „nowych” mieszkańców ze „starymi”.

Wyższa kwota funduszu dała nam większe możliwości działania na terenie sołectwa. I tak, mając osiemnaście kilometrów dróg gminnych nieutwardzonych, zakupiliśmy tłuczeń na kwotę sześciu tysięcy złotych, który pozwolił nam na interwencyjną naprawę dróg. Naprawa doszła do skutku dzięki wsparciu i zaangażowaniu mieszkańców, którzy mogli podjeżdżać własnym sprzętem naprawiając poszczególne odcinki dróg w obrębie swojego miejsca zamieszkania. Wcześniej takiej możliwości nie było i trzeba było czekać na działania gminy, co znacznie wydłużało czas naprawy. Tak więc fundusz sołecki pomógł uaktywnić mieszkańców do działania na rzecz wsi.

Warto też dodać, że zmieniło się podejście urzędu do formy rozliczeń finansowych. Burmistrz wyznaczył osobę, która jest do dyspozycji sołtysów i pomaga im we właściwym wydatkowaniu środków, co bardzo usprawnia nam pracę. Osoba ta informuje sołtysów na jakie działania mogą wydatkować środki, aby były zgodne z Ustawą o funduszu sołeckim, pomaga również w przekazywaniu zaliczek na wydatki, załatwia upoważnienia ze strony urzędu, kiedy pojawia się taka potrzeba.

Problemem, który często sołtysi podnoszą na różnego rodzaju zebraniach, jest brak możliwości przesuwania środków, które nie zostały wydatkowane na zaplanowane zadanie między paragrafami. Wcześniej istniała taka możliwość. Chodzi przede wszystkim o brak możliwości przesuwania środków na inne zadania, które pojawiły się w ciągu roku, podczas wydatkowania środków sołeckich, a związane są chociażby z nowymi możliwościami, których nie było, kiedy planowano wydatki.

Z mojego punktu widzenia wprowadzenie funduszu sołeckiego dało społecznościom wiejskim możliwość większego zaangażowania w sprawy swoich wsi. Ludziom podoba się, że mogą decydować o swoich sprawach, że wszystkich decyzji nie podejmują burmistrz, czy też radni.

Uważam, że ustawowe wprowadzenie  funduszu sołeckiego jest jak najbardziej praktycznym rozwiązaniem, które pomoże wielu sołectwom w realizacji zadań, których wcześniej z powodu braku środków zrealizować nie mogły. Będąc w Warszawie na seminarium poświęconemu funduszowi sołeckiemu zdałem sobie sprawę ze zróżnicowania samorządów w Polsce i zasobności gmin, jak również różnego podejścia do funduszu sołeckiego. Nie uda się na szybko znaleźć złotego środka na ujednolicenie zasad funkcjonowania funduszu, ale warto szukać możliwych rozwiązań poprzez różnego rodzaju spotkania, artykuły w prasie samorządowej, gdzie można będzie wymienić się doświadczeniami i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

 

Zbigniew Tomaszewski, sołtys sołectwa Czmoniec, gmina Kórnik, województwo wielkopolskie, laureat nagrody „Sołtys Roku 2010”

Autor/ka: Zbigniew Tomaszewski
]]>
https://funduszesoleckie.pl/co-nam-przyniosl-fundusz-solecki/feed/ 0
Fundusz sołecki – czy prowadzi do rozdrobnienia budżetu? https://funduszesoleckie.pl/fundusz-solecki-–-czy-prowadzi-do-rozdrobnienia-budzetu/ https://funduszesoleckie.pl/fundusz-solecki-–-czy-prowadzi-do-rozdrobnienia-budzetu/#respond Mon, 07 Mar 2011 14:08:21 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=234 Każda zmiana ma to do siebie, że wzbudza kontrowersje. Tak samo jest z funduszem sołeckim. Rządzący najczęściej zarzucają funduszowi sołeckiemu, że przyczynia się on do rozdrabniania budżetu, co w zależności od spojrzenia może być prawdą

Uchwalenie przez Sejm Ustawy o funduszu sołeckim daje możliwość ożywienia szeroko rozumianej demokracji, a w szczególności demokracji lokalnej na najniższym, podstawowym szczeblu. Myślę, że to właśnie było nadrzędnym celem ustanowienia funduszu sołeckiego. Społeczeństwo polskie jest nadal w niewielkim stopniu przekonane o sile demokracji, o tym, że to my, ludzie, decydujemy o naszej przyszłości poprzez wybór przedstawicieli. Politycy niestety niejednokrotnie zapominają tuż po wyborach o tym, co dla nas jest ważne i o czym mówili podczas kampanii wyborczej. Instytucja funduszu sołeckiego jest jednym z narzędzi współudziału obywateli w rządzeniu – decydowaniu o przeznaczeniu środków publicznych. Niestety każda zmiana ma to do siebie, że wzbudza kontrowersje. Tak samo jest z funduszem sołeckim. Rządzący najczęściej zarzucają funduszowi sołeckiemu, że przyczynia się on do rozdrabniania budżetu, co w zależności od spojrzenia może być prawdą. Ja jednak stoję na stanowisku, że fundusz sołecki nie powoduje rozdrobnienia  budżetu.

Co niesie ze sobą fundusz sołecki?
Rządzący wskazują, że uchwalenie funduszu sołeckiego to dodatkowe kilkanaście lub kilkadziesiąt zadań dla, i tak już obciążonych, pracowników. Sądzę, że te zadania nie obciążają dodatkowo urzędników pracą, tylko jasno pokazują jakie zadania mają być wykonane, na przykład za pieniądze przeznaczone w budżecie na bieżące utrzymanie dróg. Dzieje się tak ponieważ nic nie sprzyja realizacji zadań tak, jak jasno i precyzyjnie określony cel. Łatwiej jest pracownikowi przygotować i przeprowadzić naprawę pięciu czy dziesięciu odcinków dróg, gdy ma jasno określone, o które drogi chodzi. Dużo mniej efektywne jest zastanawianie się i czekanie na, często polityczne, dyspozycje rządzących, którą drogę i w jakim zakresie będzie miał wyremontować. Dzięki takiemu podejściu budżet zaczyna w pewnej mierze działać jako budżet zadaniowy – w proponowanym budżecie znajdują się zapisy jasno określające zadania, które mają zostać zrealizowane.

Wiele zależy od przyjętego sposobu zarządzania urzędem w kontekście wyodrębnienia funduszu sołeckiego. W pierwszym przypadku jeden lub kilku pracowników zostaje oddelegowanych do realizacji zadań z funduszu sołeckiego (osobiście nie popieram tego sposobu, nie ma bowiem możliwości, żeby jeden pracownik znał całe spektrum spraw: potrafił dobrze przygotować festyn i remont drogi). W drugim przypadku każdy z referatów czy wydziałów urzędu realizuje te zadania z funduszu sołeckiego, które normalnie i tak ma w swoich obowiązkach – wydział budownictwa remontuje świetlice, a wydział drogownictwa remontuje drogi.

Moim zdaniem zadania z funduszu sołeckiego to nic innego jak tylko dookreślenie zadań zapisanych w budżecie gminy w odpowiednich paragrafach, które i tak bardzo często zostałyby wykonane, jednak bez bezpośredniego udziału społeczeństwa.

Z uwagi na niewielkie kwoty jakie ustawodawca przewidział dla sołectw (średnio kilka, kilkanaście tysięcy złotych na sołectwo),  nie są one wydawane na skomplikowane inwestycje, tylko na małe sprawy najczęściej związane z bieżącym utrzymaniem dróg, świetlic, czy placów zabaw. A więc zadań, na które i tak powinny znaleźć się środki. Jeśli nie zostałby wyodrębniony fundusz sołecki to wójt w swoim budżecie miałby zaplanowane na przykład sto tysięcy złotych na bieżące utrzymanie dróg. Środki te zostałyby wykorzystane na remonty odcinków, uznanych przez wójta za najpilniejsze, na podstawie jego własnej wiedzy i doświadczenia oraz ewentualnej pomocy pracownika urzędu. W sytuacji gdy mamy do czynienia z funduszem sołeckim, nastąpi dookreślenie na jakie konkretnie zadanie zostaną wydane pieniądze z paragrafu –„bieżące utrzymanie dróg”. Uchwały zebrań wiejskich określą, że środki z funduszu sołeckiego zostaną przeznaczone przykładowo: piętnaście tysięcy złotych na zakup kamienia na remont drogi x w sołectwie y, czternaście tysięcy na zakup kamienia na remont drogi l w sołectwie t .

To, czego obawiają się, moim zadaniem, rządzący to utrata możliwości autokratycznego podejmowania decyzji na co wydać pieniądze. Minusem takiego myślenia jest to, iż wydaje się im, że ich decyzje pomagają w realizacji potrzeb danej miejscowości, a przecież lepiej gdy sami mieszkańcy stwierdzą i powiedzą co chcą, aby było zrobione. Nie możemy dopuszczać do sytuacji w których ktoś decyduje za kogoś. Kwestia realizacji zadań z funduszu sołeckiego na pewno ma tu też duże znaczenie. Najczęściej zadania realizowane są przez pracowników urzędu, przy małym angażowaniu społeczeństwa. Stopniowo  jednak zmienia się to na lepsze – właśnie dzięki środkom z funduszu sołeckiego, powodując większe zaangażowanie mieszkańców nie tylko w realizację zadań ale przede wszystkim w podejmowanie decyzji, w próby rozwiązywania problemów w ich sołectwach.

Podsumowując, można powiedzieć, że fundusz powoduje:

– dookreślenie zabezpieczonych w budżecie pieniędzy, poprzez dokładne wskazanie zadań na jakie mają być wydane, a nie jego rozdrobnienie. Argument o rozdrobnieniu nie broni się ponieważ budżet to i tak zlepek kilkuset zadań – wydatków
– samoistne częściowe przejście z budżetu „klasycznego” w „zadaniowy”
– usprawnienie pracy urzędników – wiedzą jakie mają zadania do wykonania
– realizację zadań przy współpracy z mieszkańcami, przy ich pełnej akceptacji
– budowanie lokalnej demokracji . 

Czego oczekują mieszkańcy?
W dyskusjach o funduszu sołeckim często pojawia się również argument, że suma wszystkich pieniędzy w skali całej gminy,  które przeznaczone są na realizację zadań finansowanych w ramach funduszu sołeckiego, może zostać wydana na jedno konkretne, duże zadanie, a nie na wiele małych. W takim wypadku należy zadać pytanie: czego oczekują mieszkańcy? Realizacji jednego zadania, z którym się nie będą identyfikować, czy kilku małych które sami określili jako niezbędne, potrzebne im w ich społecznościach? Warto podkreślić, że pieniądze na te małe zadania najczęściej są zapisane w paragrafach budżetu i nie można ich przesunąć na inwestycje. Zazwyczaj i tak na utrzymanie wykonanych inwestycji przeznacza się znacznie mniej pieniędzy, niż faktycznie potrzeba.

Nie rozdrobnienie, a pomnożenie
Za funduszem sołeckim przemawia również to, że pieniądze sołeckie często powodują chęć poszukiwania przez społeczeństwo innych środków, aby założony cel został zrealizowany wcześniej lub w większym zakresie rzeczowym. Mamy tu do czynienia z montażem finansowym i poszukiwaniem dodatkowych pieniędzy. Dzieje się tak na przykład w Wielkopolsce gdzie realizowany jest konkurs „Małej Odnowy Wsi” , który stwarza sołectwom możliwość otrzymania dodatkowych środków finansowych na zadanie, częściowo finansowane z funduszu sołeckiego.

Zawsze znajdą się zwolennicy jak i przeciwnicy funkcjonowania funduszu sołeckiego. Wszystkie argumenty przeciwne funduszowi moim zdaniem biorą się z niechęci włodarzy do „dzielenia” się władzą. Wynika to z uwarunkowań politycznych poprzedniej epoki, która przyzwyczaiła nas do centralnego zarządzania, jak również niechęci do brania odpowiedzialności za realizowane zadania, które są wynikiem „cudzych” decyzji. Argumentem koronnym za wdrażaniem funduszu sołeckiego, tak jak napisałem powyżej, jest konieczność budowania lokalnej demokracji, oraz aktywizowania społeczeństwa w myśl zasady: Co społeczeństwo może zrobić jeszcze dla Gminy, a nie co Gmina musi zrobić dla Społeczeństwa.

Andrzej Olszewski – od 2006 wójt gminy Aleksandrów Kujawski, powiat aleksandrowski, województwo kujawsko-pomorskie

Autor/ka: Andrzej Olszewski
]]>
https://funduszesoleckie.pl/fundusz-solecki-–-czy-prowadzi-do-rozdrobnienia-budzetu/feed/ 0
„Od funduszu sołeckiego do odnowy wsi” https://funduszesoleckie.pl/od-funduszu-soleckiego-do-odnowy-wsi/ https://funduszesoleckie.pl/od-funduszu-soleckiego-do-odnowy-wsi/#respond Fri, 17 Dec 2010 03:28:31 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=199 W dniach 23-26 listopada 2010 w Poznaniu odbyły się Targi GMINA 2010. Pośród wielu imprez towarzyszących temu wydarzeniu, znalazło się również seminarium Od funduszu sołeckiego do odnowy wsi, które było kolejną próbą zebrania dotychczasowych doświadczeń związanych z wprowadzaniem i realizacją funduszu sołeckiego.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów, tradycyjnie otworzył je senator Ireneusz Niewiarowski, pełniący również funkcję prezesa KSS. Senator zachęcał do dyskusji i wymiany często bardzo różnych doświadczeń i opinii. Stawiając pierwsze pytania zapytał, czy z ustawa faktycznie przyczynia się do aktywizowania społeczności lokalnych oraz czy minęło już na tyle dużo czasu, że warto rozpocząć prace nad nowelizacją Ustawy o funduszu sołeckim. Ireneusz Niewiarowski stwierdził, że niewątpliwie pozytywnym wskaźnikiem jest fakt, że w 2010 roku przybyło  gmin, które podjęły uchwałę o wyodrębnieniu funduszu sołeckiego, jak również zmalała liczba gmin, które nie podjęły żadnej uchwały w tej sprawie.

Obywatelski punkt widzenia

Obywatelską perspektywę patrzenia na fundusz sołecki z ramienia Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich przedstawiła Barbara Klimek,  podkreślając, że w realizowaniu funduszu najważniejsze są nie instytucje i procedury  tylko mieszkańcy, dla których cały mechanizm został stworzony. Przedstawicielka SLLGO stwierdziła również, że dziś jest za wcześnie, żeby oceniać efekty wprowadzenia funduszu sołeckiego, ponieważ nie zakończył się jeszcze pełny cykl: przyjęcie uchwały-uchwalenie i złożenie wniosku-realizacja działania- rozliczenie i wypłata zwrotów. O realizacji i rozliczeniu pierwszych zadań będzie można mówić za rok, zaś o długofalowym efekcie związanym z aktywnością i poczuciem sprawstwa mieszkańców, będzie można dyskutować dopiero za kilka lat.

Z perspektywy wójta

Andrzej Olszewski, wójt gminy Aleksandrów Kujawski  mówiąc z perspektywy osoby stojącej na czele gminy, która przyjęła fundusz sołecki, stwierdził że fundusz to korzyści, korzyści, korzyści i problemy. Odnosząc się do zapisów ustawowych stwierdził  to dobrze, że ustawa jest krótka i nie uściśla pewnych kwestii – nie zawiera na przykład  katalogu możliwych zadań. Jak pokazuje doświadczenie, tworzenie przykładowego katalogu powoduje często, że jest on traktowany jako katalog zamknięty. Mówiąc o oszacowaniu kosztów zadań we wnioskach wójt Olszewski powiedział, że nie powinny to być szczegółowe kosztorysy, a jedynie właśnie szacunkowe koszty. Odnosząc się do propozycji nowelizacji ustawy Andrzej Olszewski stwierdził, że jest na to za wcześnie, że najpierw należy zebrać więcej doświadczeń i dobrych praktyk.

Dobre praktyki

Kolejną część spotkania stanowiła prezentacja różnego rodzaju realizowanych w Wielkopolsce dobrych praktyk związanych z funduszem sołeckim:

Sylwester Jóźwiak, dyrektor Gimnazjum w Rysinach,  opowiedział o tym, jak w jego gminie wykorzystuje się fundusz sołecki w połączeniu z innymi programami i źródłami finansowania – przede wszystkim z  Wielkopolską Odnową Wsi oraz prężnie działającym stowarzyszeniem. Działania finansowane z funduszu sołeckiego są dzięki temu wpisane w szerszą strategię rozwoju gminy, zachęcają również do jeszcze większego zaangażowania mieszkańców gminy Rysiny.

Dariusz Mikołajczyk sołtys Głodna (gmina Rakoniewice) opowiedział o partnerstwie, które powstało w jego gminie między sołectwami w celu zorganizowania wspólnej, dużej imprezy z okazji Dnia Dziecka. Każde z sołectw złożyło oczywiście osobny wniosek do funduszu sołeckiego, mając jednak na uwadze, że festyn będzie wspólny. Dzięki temu udało się zorganizować dużo ciekawszą i bogatszą imprezę, jak również zintegrować ze sobą mieszkańców czterech sąsiadujących ze sobą wsi – zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Iwona Kleszczewska z  Departament Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego opowiedziała o dwóch realizowanych w Wielkopolsce programach – Wielkopolska Odnowa Wsi oraz Pięknieje Wielkopolska Wieś. Oba wpisują się doskonale w rozwój funduszu sołeckiego, stanowiąc doskonałe narzędzia zachęcania mieszkańców sołectw do podejmowania działań na rzecz swoich wsi.

Następnie wystąpiła Anna Wieczorek, reprezentująca w Wielkopolsce Centrum Aktywności Lokalnej, która podkreśliła, że naprawdę warto dawać mieszkańcom możliwość wypowiedzenia się, że to jest właśnie najistotniejszy aspekt funduszu sołeckiego.  Następnie prelegentka opowiedziała o konkursie imienia Heleny Radlińskiej, zachęcając do zgłaszania aktywnych i zasłużonych dla lokalnych społeczności sołtysów. Wśród dotychczasowych laureatów i laureatek konkursu znalazły się bowiem osoby reprezentujące bardzo zróżnicowane środowiska, nie było wśród nich jeszcze nigdy sołtysa. Anna Wieczorek przypomniała również, że to właśnie Helena Radlińska zakładała Kółka Rolnicze.

Liczy się proces, nie tylko efekt

Dr Ryszard Kamiński, prezes Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich w swoim wystąpieniu skoncentrował się przede wszystkim na tym,  że fundusz sołecki wspiera zasadę pomocniczości, na której oparty został system polskiego samorządu. Zaznaczył również, że zmiany na polskiej wsi powinny być wprowadzanie na miarę faktycznych możliwości, że lokalnym wspólnotom trzeba dać czas, aby same dorosły do pewnych rozwiązań.  Polska wieś, jak podkreślił Ryszard Kamiński, zmienia się niezwykle szybko, rolnictwo, które jeszcze niedawno stanowiło podstawę utrzymania obecnie schodzi na dalszy plan. Na wsi osiedla się coraz więcej osób z różnych środowisk tworząc nowe, różnorodne społeczności. Fundusz sołecki pomaga uwydatnić rolę sołtysa i najprawdopodobniej spowoduje, że ta funkcja zacznie być bardziej poważana. Równocześnie nawet najlepszy sołtys czy wójt, nie może zapominać o tym,  że dialog z mieszkańcami trwa stale i nie kończy się, a dopiero zaczyna po wyborach, że słuchanie potrzeb i konsultacje powinny trwać cały czas, aby to ludzie na bieżąco mogli podejmować decyzje na temat swojej miejscowości.  W funduszu sołeckim nie chodzi przecież o sam efekt, lecz również, a może przede wszystkim o proces dochodzenia do wspólnych decyzji i wspólnie wypracowanych efektów.

Proponowane zmiany w obowiązującej ustawie

Kolejny prelegent, Zenon Lewandowski przedstawił propozycje tego, co można zmienić w obowiązującej Ustawie o funduszu sołeckim.  Podkreślił przede wszystkim, że ustawa jest krótka i prosta, co jest jej ogromną zaletą. Wszelkie próby rozbudowania skończyć się bowiem mogą dodatkowymi komplikacjami  i pogorszeniem, a nie poprawą sytuacji.  Ewentualne zmiany dotyczyć mogą, na przykład, zwiększenia kwoty zwrotu poniesionych kosztów dla gmin najbiedniejszych, zwiększenia elastyczności procedury – na przykład umożliwienie dokonywania zmian we wniosku po 30 września, czy usunięcie zapisu pozwalającego na realizację działania jedynie na terenie danego sołectwa. Wszystkie zmiany należy jednak przemyśleć i możliwie szeroko skonsultować z zainteresowanymi środowiskami. Wydaje się jednak, że na zmienianie Ustawy, która obowiązuje przecież niecałe dwa lata, jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Plan rozwoju miejscowości

Jarosław Lisiecki opowiedział o tym, jak istotne jest planowanie rozwoju każdej wsi. Najbardziej rozpowszechnionym i najbardziej skutecznym narzędziem takiego planowania jest Plan Rozwoju Miejscowości, w którym zawiera się strategię rozwoju na lata, jak również określa projekty, które mogą i mają być zrealizowane w określonym, niedługim czasie. Nie chodzi oczywiście o to, żeby władze gminy same zadecydowały o tym, jak będą się rozwijać poszczególne wsie, nie chodzi również o to, by taką wizję wypracował sołtys wraz z radą sołecka. Dlatego warto zorganizować Grupę Rozwoju Miejscowości, w której wspólnie pracować  będą mieszkańcy, przedstawiciele władz i specjaliści.

Co mówi RIO

Prezes Regionalnej izby Obrachunkowej w Poznaniu, Grażyna Wróblewska krótko przedstawiła kwestie, związane z funduszem sołeckim, z którymi poznańska RIO miała dotychczas do czynienia. Jak podkreśliła prezes Wróblewska podkreśliła,  ponieważ realizacja funduszu sołeckiego dopiero się zaczyna, więc tak naprawdę nie ma jeszcze zbyt wielu pytań i odpowiedzi, nie ma zebranych doświadczeń w tej dziedzinie. Prezes Wróblewska zauważyła, że pojawiające się problemy, nie zawsze trafiają pod właściwy adres, zdarza się że RIO otrzymuje pytania, które wykraczają poza jej kompetencje. Z dokumentami poznańskiej Izby Obrachunkowej, które dotycząc funduszu sołeckiego, można zapoznać się tutaj.

Specjalizacja – wsie tematyczne

Wacław Idziak opowiedział o specyficznym sposobie rozwijania wsi, który staje się coraz bardziej popularny w Polsce, mianowicie o wioskach tematycznych . Opierając się na przykładach z własnego doświadczenia Wacław Idziak przedstawił pozytywne efekty, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne, dotyczące całych społeczności oraz poszczególnych osób, przyjmowania przez wieś charakteru wioski tematycznej. Niewątpliwie wpływa to na rozwój, jak również na integrację mieszkańców wokół pewnego tematu.

Z województwa opolskiego

Wojewoda opolski, Ryszard Wilczyński w swoim referacie „Wieś przyszłości” oparł się na dotychczasowych doświadczeniach związanych z Odnową Wsi i projektach na przyszłość. Stwierdził, że w myśleniu o przyszłości, dziś bardzo zróżnicowanej, polskiej wsi chodzi o zbudowanie fundamentów stałego rozwoju, a nie nadrabianiu wszystkiego naraz. Obecnie w województwie opolskim realizowana jest akcja „Wieś przyszłości”, która ma być sposobem na realizację procesu zrównoważonej odnowy wsi w regionie. Rozwój dotyczyć będzie wielu  obszarów życia, w tym zapewnienia wszystkim mieszkańcom dostępu do internetu, jak również zapewnienia każdej wsi miejsca, w którym jej mieszkańcy mogą się spotykać.  Jak stwierdził wojewoda pieniędzy zawsze będzie za mało, żeby zrobić wszystko – zawsze trzeba wybrać co się robi. Fundusz sołecki jest zaś jednym z narzędzi, które uczą jak racjonalnie podejmować takie decyzje.


To bardzo dobrze, że fundusz sołecki wyciąga na światło dzienne różne braki
– stwierdził  senator Niewiarowski podsumowując seminarium. Odnosząc się do zadanych przez siebie na początku pytań, powiedział, że zmiany w ustawie wydają się konieczne, jednak większość głosów twierdzi, że warto z wprowadzaniem tych zmian trochę zaczekać, zebrać więcej doświadczeń. Jako najistotniejsze działania wspierające wprowadzanie funduszu sołeckiego w polskich gminach, senator Niewiarowski podkreślił prowadzenie działań promujących funduszu o raz zbieranie i przedstawianie w przystępny sposób dobrych praktyk.

Autor/ka: Barbara Klimek
]]>
https://funduszesoleckie.pl/od-funduszu-soleckiego-do-odnowy-wsi/feed/ 0
Biblioteki wiejskie i fundusz sołecki https://funduszesoleckie.pl/biblioteki-wiejskie-i-fundusz-solecki/ https://funduszesoleckie.pl/biblioteki-wiejskie-i-fundusz-solecki/#respond Mon, 06 Dec 2010 22:39:14 +0000 https://funduszesoleckie.pl/?p=196 Zrównoważony rozwój polskiej wsi, o którym mówimy dzisiaj, opiera się na zupełnie nowych założeniach niż jeszcze kilkanaście lat temu. Rolnictwo i kwestie ekonomiczne przestają być dominującymi tematami  – dużo większą wagę przykłada się do rozwoju społecznego, animacji lokalnych społeczności, rozwijania postaw aktywnego obywatelstwa. Spośród wielu programów i narzędzi, które mają prowadzić w tym kierunku, jednym z najciekawszych jest fundusz sołecki.

Fundusz sołecki to wyodrębnione z budżetu gminy pieniądze, przeznaczone do wykorzystania przez mieszkańców danego sołectwa. O tym, na co zostaną wydane, decyduje się w głosowaniu podczas zebrania wiejskiego. Według założeń twórców tego mechanizmu, ma on służyć wspieraniu rozwoju społeczności lokalnej.

Fundusz sołecki – narzędzie lokalnego rozwoju

Samorządność i lokalna demokracja opierają się przede wszystkim na uczestnictwie mieszkańców. Jest to szczególnie istotne w małych miejscowościach, gdzie można mieć realny wpływ na wszystko, co się dzieje, często natomiast ten wpływ jest ograniczany. Zasada pomocniczości, na której oparty został cały system polskiego samorządu, mówi, że należy pozostawić możliwie dużo kompetencji na szczeblu lokalnym – w sołectwie, osiedlu czy gminie. Dopiero kiedy jednostka administracyjna (lub pomocnicza) nie jest w stanie podołać wykonaniu danego zadania, powinna je przejąć administracja wyższego szczebla.

Jednym z zadań własnych gminy jest wspieranie i upowszechnianie idei samorządowej. Wydaje się, że samorząd to zazwyczaj przede wszystkim „samorządowcy”, a nie samorządni mieszkańcy. Wprowadzenie funduszu sołeckiego ma na celu między innymi powrót do głównej idei przyświecającej tworzeniu systemu samorządowego w Polsce – realizowania zasady pomocniczości.

Fundusz sołecki według Ustawy o funduszu sołeckim z 20 lutego 2009 roku wprowadzany jest w prawie połowie gmin w Polsce. Ma on służyć poprawie życia mieszkańców, być narzędziem lokalnej zmiany, zachętą do aktywności obywateli i obywatelek na terenach wiejskich. Wiele jest przykładów na to, że decyzje dotyczące wydawania środków publicznych podejmowane lokalnie są najbardziej efektywne. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie mieszkańcy wiedzą, co jest dla nich najlepsze.

Już wcześniej, przed wejściem w życie Ustawy, w wielu miejscach w Polsce wprowadzane były środki sołeckie – mniejsze lub większe kwoty przeznaczane dla każdego sołectwa, w zależności od możliwości finansowych gminy i potrzeb poszczególnych wsi. Wieloletnie doświadczenia pokazują, że możliwość bezpośredniego podejmowania decyzji na temat wydatkowania środków faktycznie pobudza, integruje i rozwija lokalne społeczności.

Według obowiązującej ustawy uchwałę o wyodrębnieniu funduszu sołeckiego corocznie podejmuje rada gminy, w terminie do końca marca roku poprzedzającego rok, w którym nastąpi realizacja przedsięwzięcia. Następnie, do 31 lipca, rada gminy podaje sołtysom informacje na temat kwot przysługujących poszczególnym sołectwom, które to kwoty oblicza się na podstawie podanego w ustawie algorytmu. Mieszkańcy sołectwa mają czas do 31 września na podjęcie podczas zebrania wiejskiego decyzji co do przeznaczenia środków z funduszu. Wnioski, po przejściu pozytywnie weryfikacji wójta lub burmistrza, są wpisywane do budżetu gminy na rok kolejny.

Przedsięwzięcia realizowane w ramach funduszu sołeckiego mogą być różnego typu, muszą jednak równocześnie spełniać trzy poniższe warunki:

    *   służyć poprawie życia mieszkańców;
    *   być zgodne ze strategią rozwoju gminy;
    *   należeć do zadań własnych gminy

Biblioteka – centrum lokalnego rozwoju

Biblioteki wiejskie pełnią bardzo istotną rolę w społeczności lokalnej – stanowią lokalne centra kultury, wiedzy i lokalnego życia. Biblioteka stanowi przestrzeń publiczną, w której można się spotkać – w wielu miejscowościach jest to jedyne miejsce tego rodzaju. W bibliotece coraz częściej można nieodpłatnie skorzystać z Internetu, a nawet nauczyć się, jak z niego korzystać. Bardzo istotna jest rola bibliotekarki czy bibliotekarza – osoby, która jest wykształcona, ma kompetencje w różnych dziedzinach i często wykonuje zdecydowanie więcej zadań niż wynika to z jej zakresu obowiązków.  Te dodatkowe funkcje nierzadko dotyczą tak istotnych dziedzin, jak podstawowa pomoc prawna i obywatelska (pisanie wniosków, pism urzędowych itp.)

Fundusz sołecki idealnie wpisuje się w profil biblioteki wiejskiej jako centrum rozwoju. W ramach funduszu sołeckiego można wesprzeć działanie biblioteki funkcjonującej w sołectwie, na przykład poprzez zakup książek lub różnego rodzaju materiałów edukacyjnych, a nawet sprzętu multimedialnego (wśród zadań własnych gminy wymienia się również wspieranie kultury, w tym bibliotek i innych instytucji kultury). W bibliotece można również w ramach funduszu sołeckiego organizować różnego rodzaju kursy, imprezy i spotkania. Zazwyczaj nie są to duże kwoty, więc na pewno nie zaspokoją wszystkich potrzeb biblioteki. Warto jednak dostrzec w funduszu sołeckim możliwość finansowania działań, na które wcześniej nie udawało się zabezpieczyć środków.

Korzystajmy z ustawy – fundusz sołecki jest dla nas!

Rozwój lokalny może być skuteczny i włączać wiele obywatelek i obywateli, o ile opiera się na różnych filarach i zmierza w różnych, interesujących dla poszczególnych grup kierunkach. Ważna jest świadomość własnych praw i możliwości, w tym również sposobów pozyskiwania środków na działania. Warto łączyć istniejące możliwości, zasoby i pomysły, tak aby efekt był możliwie interesujący i długofalowy. Warto, aby rozwijająca się biblioteka wiejska korzystała z możliwości, jakie daje fundusz sołecki.

Każda gmina i każda wieś jest inna. Podobnie każda biblioteka wiejska ma inne potrzeby, inne zasoby i możliwości. Nie chodzi o to, żeby zmuszać wszystkie sołectwa czy biblioteki do realizowania jednego modelu rozwoju. Wręcz odwrotnie – o to, żeby powstały modele na tyle uniwersalne, aby każda miejscowość mogła z nich korzystać tak, jak tego potrzebuje, dopasowywać modele do swoich potrzeb, a nie dopasowywać się do modelu. Fundusz sołecki jest niewątpliwie jednym z narzędzi, które dają możliwości takiego rozwoju.

Wydaje się, że nowy typ otwartej, zinternetyzowanej biblioteki, która stanowi centrum kultury, idealnie wpisuje się w założenia funduszu sołeckiego, a fundusz sołecki w wielu punktach może odpowiadać potrzebom bibliotek. Dlatego warto pomyśleć o tym, jak fundusz sołecki może wesprzeć bibliotekę wiejską oraz jak biblioteka wiejska w swoich działaniach może wesprzeć instytucję  funduszu sołeckiego i obywatelskiego uczestnictwa w sferze publicznej.

 

Barbara Klimek

Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich

Tekst Biblioteki Wiejskie i fundusz sołecki ukazał się na stronie Programu Rozwoju Bibliotek

Autor/ka: Barbara Klimek
]]>
https://funduszesoleckie.pl/biblioteki-wiejskie-i-fundusz-solecki/feed/ 0