Kto daje i zabiera… Zmiany w Ustawie o funduszu sołeckim

Rozpoczynamy szczegółową analizę rządowego projektu Ustawy o funduszu sołeckim

Rządowy projekt Ustawy o funduszu sołeckim z 28 stycznia 2014 r.

Rozpoczynamy szczegółową analizę rządowego projektu Ustawy o funduszu sołeckim. W pierwszej kolejności poruszamy sprawę pozbawienia zwrotu z budżetu państwa gmin, w których kwota bazowa dla gminy przekroczyła 200% średniej kwoty bazowej. W lutym 2014 r. przyjrzymy się następującym budzącym wątpliwości:

– brakowi przepisów przejściowych (art. 12 projektu traktuje, iż Ustawa wchodzi w życie po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia),

– niedoprecyzowaniu kwestii „wspólnej realizacji przedsięwzięć”,

– brakowi zasad określających zmiany wniosków o fundusz sołecki i kwestii składania wniosków o zmiany przez „sołectwo”,

– zasadności założeń o zwiększeniu liczby gmin wyodrębniających fundusz sołecki do 70% i ograniczeń finansowych dotyczących ogólnej kwoty zwrotu z budżetu państwa wpisanych do projektu Ustawy.

Kto daje i zabiera…

Projekt Ustawy o funduszu sołeckim przesłany przez rząd do Sejmu 28 stycznia 2014 r. w artykule 2, ustęp 7, punkt 3 przewiduje, iż gminy w których kwota bazowa (czyli iloraz wykonanych dochodów bieżących gminy i liczby mieszkańców gminy) jest wyższa niż 200% średniej kwoty bazowej dla kraju, nie otrzymają z budżetu państwa zwrotu części wydatków poniesionych w ramach funduszy sołeckich. W projekcie ustawy w art. 2 ust. 7 pkt. 3 czytamy (podkreślenie funduszesoleckie.pl):

7. Wydatki wykonane w ramach funduszu podlegają zwrotowi, o którym mowa w ust. 6, w następującej wysokości:

1)     40% wykonanych wydatków – dla gmin, w których Kb jest mniejsze od średniego Kbk
w skali kraju,

2)     30% wykonanych wydatków – dla gmin, w których Kb wynosi od 100% do 120% średniego Kbk w skali kraju,

3)   20% wykonanych wydatków – dla gmin, w których Kb jest większe od 120% i nie większe niż 200% średniego Kbk w skali kraju, gdzie Kbk oznacza – średnią kwotę bazową w kraju – obliczaną dla gmin wiejskich i miejsko-wiejskich, ujętych w rejestrze terytorialnym, o którym mowa w art. 47 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. z 2012 r. poz. 591 oraz z 2013 r. poz. 2), według stanu na dzień 1 stycznia roku poprzedzającego rok budżetowy.

Powyższy przepis, w zamyśle projektodawcy, miał postawić barierę dla korzystania z funduszu sołeckiego dla zamożnych gmin. W artykule Bogaci bez zwrotu na fundusz sołecki opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej 7 lutego 2014 r. wypowiedzi udzielili członkowie rządu i parlamentu:

Zaproponowaliśmy też ograniczenie zakresu uprawnionych do korzystania z funduszu sołeckiego. Te jednostki, które będą miały wskaźnik wydatków bieżących wyższy niż 200 proc. średniej krajowej, nie będą mogły korzystać ze zwrotu z budżetu państwa – mówi Magdalena Młochowska [Wiceminister Administracji i Cyfryzacji – MAiC]. Ireneusz Niewiarowski [Senator] wskazuje, że to pozbawi funduszy najbogatsze gminy. Obecnie takiego limitu nie ma.

Pojawia się pytanie, jakie uzasadnienie – skądinąd zupełnwydaie niezrozumiałe w swoim założeniu – towarzyszyło projektodawcy, aby ograniczać zakres uprawnionych do korzystania z funduszu sołeckiego?

Ekonomiczna bezzasadność rządowej propozycji

Na podstawie informacji dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) Ministerstwa Finansów, BIPach gmin i danych przekazanych nam przez Wojewodów oceniliśmy, ilu gmin w obecnej chwili dotyczy rządowy projekt. W ilu gminach, które otrzymały w 2013 roku zwrot za wydatki w ramach funduszy sołeckich, został przekroczony wskaźnik 200% średniej kwoty bazowej dla kraju? W naszej ocenie zapis projektu Ustawy na dziś dotyczy… 8 gmin.

Obrazuje to poniższa tabela:

Fundusz sołecki 2014

Przy założeniu, że kwota zwrotu z dla gmin wzrosłaby o 10% do poziomu 20% zwrotu, jak zakłada inny zapis rządowego projektu, oszczędność dla budżetu państwa w skali kraju wyniosłaby maksimum 500 tys. złotych. Oczywiście nie można wykluczyć, że nagle, po 5 latach funkcjonowania Ustawy o funduszu sołeckim „najbogatsze gminy” masowo zaczną wyodrębniać w swoich budżetach fundusz sołecki, jednak jak dowodzą dane przedstawione przez nas w 2012 roku (TUTAJ), można zakładać, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

Samo wyrażenie „najbogatsze gminy” użyte przez polityków wprowadza w błąd. Jedynie 2 na 10 najbogatszych gmin wiejskich wyodrębniło fundusz sołecki na 2012 rok. Porównania dokonaliśmy na podstawie rankingu zamożności samorządów, przeprowadzanego przez czasopismo Wspólnota (TUTAJ i na obrazku poniżej) oraz własnych danych.

Zamożność gmin_2012 r.

Na podstawie danych dotyczących zwrotu z budżetu państwa za 2012 rok oceniliśmy, ile gmin wyodrębniających do tej pory fundusz sołecki aspiruje do osiągnięcia kwoty bazowej wyższej niż 200% średniej kwoty bazowej dla kraju. Przyjęliśmy założenie, że w tej grupie mogą znaleźć się gminy, które już teraz cechuje wskaźnik min. 150% krajowej średniej kwoty bazowej. Takich gmin jest… 4. Są to:

Sitkówka-Nowiny w woj. świętokrzyskim (198%), Szczerców w woj. łódzkim (180%), Krynica Zdrój w woj. małopolskim (170%) oraz Michałowice w woj. mazowieckim (165%).

Warto przy tym zauważyć, że podkarpacka gmina Gorzyce jest gminą niezamożą (zajmującą 1146 pozycję w ww. rankingu), której wykonane dochody bieżące (na podstawie których oblicza się fundusz sołecki) jedynie w 2011 roku był wysokie – na skutek dofinansowań, darowizn i innych przychodów po powodzi. Co również spowodowało jednoroczny skok gminy o 1000 miejsc na skali wiejskiej zamożności. Czy gminy postawione w takiej sytuacji warto pozbawiać zwrotu z budżetu państwa części wydatków z funduszy sołeckich?

Niedopatrzenie ustawodawcy, który nie uwzględnił tego typu sytuacji w projekcie (mimo funkcjonowania zapisów w aktualnej Ustawie o funduszu sołeckim, dotyczących możliwości wprowadzania zmian i przeznaczania środków z funduszu sołeckiego na usuwanie skutków powodzi), w praktyce może rzutować na funkcjonowanie funduszu sołeckiego w gminach borykających się ze skutkami klęsk żywiołowych.

Społeczna szkodliwość rządowej propozycji

Na podstawie danych o zwrotach z budżetu państwa za 2012 rok, Sieć Obywatelska – Watchdog Polska przeprowadziła badanie wśród władz siedmiu gmin, które mogą zostać objęte zapisami art. 2 ust. 7 pkt. 3 projektu Ustawy. Za wyjątkiem jednej gminy, gdzie zdaniem skarbnika szkoda pieniędzy na fundusz sołecki, ponieważ te środki nie są racjonalnie wykorzystywane, ludzie mają za dużo życzeń, nie ma co sobie wiązać rąk zebraniami wiejskimi, a jak zabiorą nam zwrot, to fundusz umrze śmiercią naturalną, samorządowcy stwierdzili m.in, że:

fundusz sołecki się sprawdza i korzysta z niego 90% sołectw w gminie (Gorzyce),

fundusz sołecki to sukces, jest duże zainteresowanie mieszkańców, a sołtysi śledzą fundusz, debatują, wybierają priorytety (Puchaczów),

fundusz sołecki warto kontynuować, zaś zabieranie zwrotu to wylewanie dziecka z kąpielą, odbieranie jednego z głównych argumentów na rzecz tworzenia funduszu w gminie oraz na rzecz samorządności jednostek pomocniczych (Kamieńsk),

każda wydana złotówka. która wróci do budżetu jest w innym momencie wydana – to pieniądze, które są w budżecie tylko dzięki aktywności mieszkańców; fundusz sołecki jest w gminie od 2009 roku i spodowodował, że szczególnie w sołectwach pozbawionych bazy lokalowej „coś drgnęło” (Wieczfnia Kościelna),

– na ostatniej sesji mowa była aby utrzymywać fundusz – sołectwa z niego korzystają, a każde chce jak najwięcej osiągnąć i pokazać, żeby efekty były widoczne i służyły mieszkańcom. Fundusz sołecki? To jest nam potrzebne! (Ostrów)

– absolutnie należy kontynuować fundusz sołecki. To ma sens ponieważ uaktywnia ludzi. Poczuwają się, że to ich pieniądze, utwierdzeni są w przekonaniu, że to oni decydują o wspólnych pieniądzach a fundusz jest dodatkowym impulsem do działania dla społeczności i niech tak pozostanie – dodatkwo, niezależnie od wydatków inwestycyjnych! (Mielnik)

Aktualne pozostaje w powyższym kontekście pytanie o racjonalność ustawodawcy, który z jednej strony pragnie zwiąkszyć liczbę gmin wyodrębniających fundusz sołecki, z drugiej zaś strony wydaje się, że bez wiedzy o procesach społecznych zachodzących w gminach, w których od lat funkcjonuje fundusz sołecki – próbuje bez wyczerpującego uzasadnienia odebrać zwrot rzekomo najbogatszym samorządom. Oszczędność dla budżetu państwa żadna a pożytek z tak sformułowanych zapisów projektu ustawy jeszcze mniejszy.

Autor/ka: Sieć Obywatelska – Watchdog Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *